Bad IT guys – to tylko szpiegowska przykrywka dla prawdziwego tworu – czyli Slavhallii – oazy dla programistów, którzy wierzą, że jeśli coś działa, to kodu się nie dotyka, a komentarze są dla słabeuszy. Tu uczymy, że prowizorka to nie wada, a styl życia – jak spaghetti code, tylko w wersji hardware. Naszym hymnem jest „to działa u mnie”, a ulubionym narzędziem debugger w postaci młotka. W Slavhalli praktykujemy radziecką filozofię programowania: tanio, szybko, bez refaktoryzacji. Jeśli uważasz, że dokumentacja to strata czasu, a „if true” to szczyt elegancji – zapraszamy! A frontend? To przecież tylko CSS i kilka kolorów, prawda? Kto by się przejmował responsywnością, skoro działa na Twoim monitorze. Style inline? Jasne, bo przecież „co widać, to działa”! Widgety? Po co, jak można wkleić trzydzieści divów i nazwać to designem. W końcu „ładne” to nie nasza specjalność – my jesteśmy od tego, żeby jakoś się klikało!